„Wolność jest stanem umysłu” – Mahatma Gandhi

gandhi

Pytanie o wolną wolę przewijało się w myślach filozofów przez setki lat. Największy problem mieli z nim chrześcijanie, którzy siłą rzeczy musieli pogodzić istnienie wszechwiedzącego Boga, z możliwością wpływu na własny los. Gdyby zamiast sumienia w naszej głowie był Bóg, jak duży wpływ mielibyśmy na swoje czyny? Jeśli ktoś wie co mamy zamiar zrobić – możemy śmiało odrzucić istnienie wolnej woli. Można wpaść w głęboką depresję po takiej refleksji!

W ciemnym tunelu pojawia się jednak światełko nadziei, gdy indyjski myśliciel Mahatma Gandhi wypowiada znaną na całym świecie sentencję: „Wolność jest stanem umysłu”. Chce, w ten sposób, przekazać nam coś wielce istotnego – prawdziwą ideę wolności. Czym ona jest?

W sytuacji, w której nie mamy wpływu na własne działanie, kiedy wolna wola jest iluzją, powinniśmy uczynić siebie szczęśliwymi. To jest właśnie esencją prawdziwej wolności – pozbyć się umysłowych barier, spojrzeć dalej, niż do tej pory. Stawiać sobie wyzwania i stawać się lepszym człowiekiem. Nabywać bogactwo duchowe regulowane tym, co robimy dla innych. Prawdą o wolności jest zrzucanie z siebie kajdan przez sumienną i trudną pracę – bycie dobrym człowiekiem.

Więzień może czuć się wolnym bardziej niż ktokolwiek z nas, kiedy zauważy, iż wszystkie ograniczenia i zakazy stawiamy sobie sami. Prawo stanowione przez ludzi, czy dziesięć boskich przykazań – to wskazówki jak należy wieść dobre, moralne życie. W żadnym przypadku nie jest to zniewolenie. Prawdziwa wolność to droga pod prąd, odnalezienie w nas czegoś, co mówi, że jesteśmy we właściwym miejscu i mamy swobodę w podejmowaniu kolejnych poczynań. Poczynań które czynią z nas lepszych ludzi.

Aleksander Rybiński