O synestezji słów kilka… [wywiad]

Wywiad z Julią Pawińską, 16-letnią licealistką z LO Bednarska, która z „pomieszaniem zmysłów” żyje praktycznie od… zawsze.

Synestezja to zjawisko zwane popularnie „pomieszaniem zmysłów”, które charakteryzuje się połączeniem przynajmniej dwóch wrażeń sensorycznych (np. smakowych i słyszalnych zjawisk – przypasowujemy dźwiękom określony walor smakowy). W większości przypadków synestetycy dowiadują się o swojej odmienności w dojrzałym wieku i od dzieciństwa funkcjonują z tym lekkim zaburzeniem percepcji, traktując swoje dodatkowe zdolności jako coś normalnego (nie inaczej było z indagowaną Julią Pawińską). Jeszcze w XIX wieku uważano, że jest to dalekie echo odurzenia narkotycznego czy innych środków odurzających, zmieniających świadomość. Okazuje się jednak, że statystycznie jedna na 20 tys. osób nie musi zażywać psychotropów, żeby odczuwać świat inaczej i smakować go mieszaniną wszystkich swoich zmysłów.

Który ze zmysłów jest dla Ciebie najbardziej wyczulony dla rzeczywistość, którym odczuwasz ją w sposób alternatywny?

Zawsze wzrok był najbardziej wyczulony na odczuwanie synestetyczne. Liczby, litery, miejsca, przedmioty często są przeze mnie utożsamiane z takimi rzeczami jak kolory, zapachy rzadziej dźwięki. Częstym zjawiskiem jest również antropomorfizacja, czyli nadawanie cech ludzkich obiektom na podstawie ich wyglądu i kształtu.

Jak często zjawisko to występuje u osób w młodym wieku? Czy częściej spotykane jest u dorosłych?

Raczej nie jest to zależne od wieku, ale przynajmniej w moim wypadku kojarzenie jednych rzeczy z drugimi się zmienia wraz z wiekiem na przykład kolory liczb.

Czy z synestezją człowiek się rodzi? Jest ona uwarunkowana genetycznie?

Tego nie wiem ale jest pewna teoria która mówi, że są to dodatkowe połączenia neuronowe łączące części, które normalnie nie są ze sobą połączone – chodzi, więc o większą ilość połączeń synaptycznych.

W jakim wieku odkryłaś, że masz synestezję i w jakich okolicznościach?

W gimnazjum mieliśmy testy, które miały wykazać jaka półkula u nas przeważa i w ten sposób również zaproponować lepsze metody uczenia się. Na teście było pytanie dotyczące sposobu zapamiętywania bodajże liczb, dokładnie nie pamiętam. Spytałam się wtedy co mam zaznaczyć jeśli utożsamiam liczby z kolorami. Pani zajmująca się testami była zaskoczona tym pytaniem i zaczęła tłumaczyć mi czym jest synestezja oraz, że jeśli naprawdę mieszają się w ten sposób zmysły również mam tą przypadłość. Nie był to jednak pierwszy raz kiedy słyszałam o synestezji. W Internecie natknęłam się na pewien artykuł, który opisywał właśnie czym jest to zjawisko i już wtedy zaczęłam zastanawiać się czy mnie ono nie dotyczy.

Czy mogłabyś przypasować kolory liczbom?

Tak. U mnie liczby mają kolory od 1-9 razem z zerem. 1,2,3 mają kolory sygnalizacji świetlnej, 4 jest pomarańczowe, 5 bordowe, 6 fiolet, 7 niebieski, 8 złoty, 9 brązowy i zero białe. Jak byłam młodsza przypisywałam im również cechy charakteru np. 7 była bardzo niemiła i ordynarna, a 5 i 1 przyjaźniły się. W sumie jeszcze czasem mam takie skojarzenia. Kolor licz czasem się troszkę zmienia jak już wspomniałam z wiekiem.

Czy dźwięki mają dla ciebie kolory?

Nie, dźwięków w kolorach nigdy nie postrzegałam. Czasem niektóre miejsca kojarzą mi się z danymi dźwiękami ale to tez rzadko się zdarza.

Kiedy odkryłaś, że postrzegasz świat inaczej niż inni?

Tak naprawdę dopiero wtedy kiedy dowiedziałam się czym jest synestezja.

Jak wygląda Twoje życie z synestezją?

Przede wszystkim jest to lekkie utrudnienie, bo przez to mam problem z koncentracją. Chodzi o to, że często znajduje dużo odniesień do jednej rzeczy przez co szybko się rozpraszam. Dużo rzeczy zapamiętuje również bardzo szczegółowo z każdym detalem na przykład niektóre odległe wspomnienia, czasem cytaty, to co kto powiedział długi czas temu, obrazy. Nie mam jednak wpływu na to co zapadnie mi w pamięć.

Czy ludzie zauważają twoją inność?

Nie wiem tego, ale gdy zaczynam mówić o moich skojarzeniach, większość osób jest bardzo zdziwiona. Ja z kolei zawsze myślałam, że takie utożsamiane związane z mieszaniem zmysłów jest normalne więc też byłam zaskoczona dowiadując się, że jest to dość niespotykana cecha.

Uważasz synestezję za dar czy za przekleństwo?

Nie ma to aż tak ogromnego wpływu na moje życie żeby uważać to za dar lub przekleństwo. W niektórych sytuacjach jest to pomocne w innych niekoniecznie. Może zależy to od stopnia synestezji bo z tego co wiem jest to cecha niektórych geniuszy z niesamowitą pamięcią i jest teoria mówiąca o powiązaniach synestezji z autyzmem.

Czy synestezja ułatwia Ci wykonywanie jakichś czynności?

Nie w moim przypadku. Korzyści jakie z tego wynikają to przede wszystkim to, że pamiętam niektóre rzeczy bardzo dokładnie oraz również pewna kreatywność przez dużą liczbę skojarzeń jakie mam z jednym czynnikiem lub rzeczą.

A czy to zaburzenie percepcji przekłada się jakoś na twoje zdolności muzyczne albo kreatywność, artyzm?

Pod tym względem tak, myślę, że się to jakoś przekłada. Chociaż sama nie wiem, ale może to dlatego sztuka, rysowanie i malarstwo jest obecne w moim życiu. A i jeszcze jedna rzecz. Zawsze się mówi ze ktoś jest kinestetykiem, wzrokowcem lub słuchowcem. Ja mam tak ze jestem wszystkim i może synestezją tez ma jakiś na to wpływ.

Julia Perendyk, Pre IB
Wywiad powstawł w ramach fakultetu dziennikarskiego.