IBcome a runner: Jak zacząć biegać?

Fot: www.flickr.com/photos/aarmono/, CC Attribution-ShareAlike.

Przed wami pierwszy artykuł z serii „IBcome a runner!” Kolejne będą ukazywać się systematycznie i będzie z nich można dowiedzieć się czegoś o ciekawych trasach, przygotowaniach do pierwszych startów oraz wielu innych. Dzisiaj postaram się zachęcić was, byście chociaż spróbowali wyjść na pół godziny przed dom i potruchtać kilka okrążeń. Brzmi jak amatorszczyzna? Każdy biegacz tak właśnie zaczynał.

Pierwsze treningi

Na początek, nie należy stawiać sobie porzeczki za wysoko i próbować od razu przebiec 10 kilometrów w 40 minut. Zacznijcie od biegu w spokojnym tempie aż do momentu w którym poczujecie bolesne rwanie w nogach lub problem ze złapaniem oddechu. W tym momencie należy przejść do żwawego marszu trwającego aż do powrotu sił do ponownego biegu. Pierwsze treningi nie powinny trwać dłużej niż 30 minut, ponieważ duże zmęczenie może zniechęcić nawet najbardziej wytrwałego początkującego zawodnika. Odpowiednie tempo dla takich biegów nazywane jest w żargonie biegaczy tempem konwersacyjnym, co oznacza, że w trakcie biegu mógłbyś spokojnie prowadzić rozmowę z drugą osobą. Wyjście pobiegać z koleżanką czy kolegą jest więc nie tylko znakomitym spobem spotkania w celach towarzyskich, ale też pomocą w utrzymaniu dobrego tempa biegu.

W czym biegać

Biorąc pod uwagę o sprzęt, bieganie to jeden z najmniej kosztownych sportów w przypadku osób, które nie muszą koniecznie mieć najbardziej zaawansowanych technologicznie ubrań czy butów. Na pierwsze biegi, wystarczą zwykłe buty sportowe, mogą być to halówki lub inne buty używane na lekcjach WF. Potem zainwestować można w buty zaprojektowane z myślą o bieganiu, które często można kupić w promocji za mniej niż 200 zł.

Jeśli chodzi o ubrania, moim zdaniem lepiej jest ubrać się za cienko niż za grubo. Mam w tym temacie doświadczenie, ponieważ biegałam zarówno w -25°C w zeszłe Boże Narodzenie, jak i w 25°C w słonecznej Chorwacji i tak naprawdę, to jeszcze nigdy nie zmarzłam. Ja przyjmuję zasadę, że kiedy temperatura wynosi >10°C wystarczy oddychający T-Shirt, 5 – 10°C oddychająca bluzka z długim rękawem, -5 – 5°C to bluza, cienkie rękawiczki i czapka, a kiedy jest jeszcze zimniej, zakładam termoaktywną bluzkę z długim rękawem (taką jak na narty/snowboard), bluzę, czapkę i grubsze rękawiczki. Myślę, że każdy powinien dostosować strój do swoich preferencji, a najważniejsze to żeby czuć się w nim swobodnie i wygodnie.

Każda pora jest dobra

Tak więc nie ma na co czekać! Jeśli jesteś rannym ptaszkiem, jak ja, wyjdź pobiegać jeszcze przed szkołą, a przez cały dzień będziesz czuł satysfakcję z wykonanego treningu. Jeżeli jednak nie lubisz wcześnie wstawać, wybierz popołudnie lub wieczór – w końcu nie ma lepszej lub gorszej pory na bieganie. Do zobaczenia na biegowych ścieżkach!

Nina Wieretiło