Fenomen Agaty Christie, czyli zabójcza miłość do nieśmiertelnej królowej zbrodni

Kiedy myślimy kryminał do głowy przychodzi nam jedno nazwisko – Christie. Pisarka bezapelacyjnie utrzymuje tytuł królowej powieści kryminalnych – chociaż nie żyje już od czterdzieści dwóch lat. Duch Agaty Christie nadal nawiedza nas za każdym razem, kiedy zdecydujemy się sięgnąć po jedną z jej książek.

Niezwykli bohaterowie

Jak to się stało, że właściwie każda z napisanych przez nią powieści osiągnęła sukces. Jaka tajemnica kryje się za tym, że większość autorów przez całe życie walczy o o miejsce na liście bestselerów, a niektórym wystarczy jedna książka, aby potem stać się znanymi na skalę światową?

Jej pierwsza historia „Tajemnicza historia w Styles”, wydana w 1920 roku, nie cieszyła się taką popularnością. Nie była złą powieścią, ale też nie wybitną. Jej akcja działa się na wytwornym Brytyjskim dworze, a zakończenie, choć zaskakujące, nie mogło mierzyć się z Sherlockiem Holmesem.

Pojawiły się w niej jednak najważniejsze cechy fenomenu Agaty Christie, jakim są jej postaci. Christie już w pierwszej powieści stworzyła własnego Holmesa, niskiego, grubszego Belga, obnoszącego się z pięknymi wąsami, Herkulesa Poirot. Mając u swojego boku Kapitana Hastingsa, był niemal niepokonany. Poirot charakteryzował się tym, że był czasem nie do zniesienia, na okrągło opowiadając o swoich szarych komórkach wprawiał czytelnika w zakłopotanie, tym samym intrygując go. Czy Pani Christie specjalnie uczyniła go takim osobliwym? Zapewne.

W kolejnych powieściach pojawili się Tommy i Tuppence, bohaterowie, których przygoda zaczyna się, kiedy mają po dwadzieścia kilka lat i wyruszają razem w rejs, jako nieznajomi, a kończy się, trzydzieści dziewięć lat i cztery książki później, kiedy są już starszym małżeństwem. Czy nie jest to cudowne?

Królowa kryminałów, nie tylko daje nam niesamowite zagadki do rozwiązania, ale także pozwala uczestniczyć w pewnym procesie dorastania i kształtowania się bohaterów. Możemy łatwo się z nimi utożsamić, a przez co książki stają się o wiele bardziej osobiste, intymne.

Ostatnią bohaterką wykreowaną tak dobrze przez Agatę Christie jest Panna Marple – uwielbiająca zagadki starsza Pani, którą nie raz rozwiązała sprawę morderstwa, sprawiającego trudność komisarzom policji.

Z perspektywy zabójcy

Nie można również zapomnieć, że w swoim dorobku autorka ma również wiele historii, w których nie występują żadni z „najbliższych” nam bohaterów. Do jednej z nich należy wydana w 1939r. powieść „Dziesięciu Małych Murzynków”, która od lat utrzymuje się na pierwszych miejscach polecanych książek, na całym świecie.

Prawdziwą twarz Agaty Christie poznajemy jednak po ukazaniu się „Zabójstwa Rogera Ackroyda” w roku 1925 r., które pokazuje nam, że ta autorka nie raz nas jeszcze zaskoczy. Jest to bowiem pierwsza w historii powieść kryminalna napisana z perspektywy zabójcy. Autorka po raz kolejny, sprawia, że czytelnik zbliżający się do prawdy musi zdać sobie sprawę, że nie wie zupełnie nic. Od tamtej pory, chociaż Christie musiała zmierzyć się z krytykami, sądzącymi, iż odważna powieść nie wpisuje się w kanony współczesnej literatury, jej popularność znacząco wzrosła. Każda z jej następnych książek była tylko lepsza i lepsza.

Aż w końcu w 1934r. świat otrzymał coś, czego bardzo potrzebował, chociaż nie zdawał sobie z tego sprawy. Światło dzienne ujrzało bowiem, „Morderstwo w Orient Expressie”. Powieść, której zakończenia nikt się nie spodziewał, nawet sam Herkules Poirot rozwiązujący tę zagadkę. Tutaj Christie proponuje nam mroczną scenerie transsyberyjskiej kolei i jedno zaskakujące morderstwo. Idealna historia na długi jesienny wieczór, a właściwie noc, ponieważ nie można się od niej oderwać.

Łącznie Agata Christie wydała ponad dziewięćdziesiąt powieści i sztuk teatralnych, które po dziś dzień nadal są wydawane czy drukowane.

Kobieta zagadka

Jednak ta niesamowita kobieta była również zagadką samą w sobie. Pracując w czasie wojny jako technik farmaceutyczny zgłębiała tajniki trucizn, które często wykorzystywała w swoich książkach, a w życiu prywatnym borykała się z nie lada problemami. Mało kto wie, że Agata Christie zaginęła w 1926 roku na całe jedenaście dni. Okoliczności jej zniknięcia nie są znane po dziś dzień, jednak istnieją pewne teorie…

Andrew Wilson, znajomy pisarki, sam napisał pewnego razu historię. Musiał jednak przysiąc, że zostanie ona wydana przynajmniej czterdzieści lat po śmierci jej głównej bohaterki – Agaty Christie. Książka miała wyjaśniać tajemniczą nieobecność angielki i argumentując ją porwaniem i… morderstwem. Morderstwem, które ona sama miała popełnić.

Rzekomo zmagająca się ze zdradą męża Agata, miała zostać wplątana w nikczemną intrygę, której skutkiem miała być nie jedna, a kilka martwych osób.

O ile autor podaje, że historia oparta jest na faktach, prawdy w stu procentach najpewniej nigdy się nie dowiemy.

Agata Christie nawet po swojej śmierci stawia przed nami zagadkę, która zapewne spędza sen z powiek nie jednemu fanowi.

Królowa kryminału

Agata Christie była niezwykłą kobietą, która żyjąc 86 lat stworzyła całkowicie nowy rozdział w historii literatury. Zainspirowała miliony ludzi i sprawiła, że pokochali kryminały. Jej fenomen polegał na tym, że tworzyła swoje historie od początku do końca tak precyzyjnie jak było to możliwe. Jej postacie sały się członkami jej rodziny, a historie właściwie mogły wydarzyć się naprawdę.

Następnym razem przechodząc koło książek autorstwa Pani Christie, zatrzymajmy się na chwilę. Pomyślmy ile geniuszu mieści się na tych kartkach ile emocji i prawdy jest tak ukrytych. Bo prawdziwym fenomenem tej autorki jest to, że nie ważne jak bardzo byśmy się starali, nie jesteśmy w stanie dojść do rozwiązania z żadnej z zagadek samemu.

Karolina Moczyńska, Pre IB