Czy kultura gwałtu istnieje?

everybiggotshutup

Kultura gwałtu polega na nie dostrzeganiu przemocy seksualnej i traktowanie jej jako coś normalnego i nieuniknionego. Powoduje ona zjawiska takie jak trywializacja, „slut-shaming” (piętnowanie rozwiązłości seksualnej), „victim-blaming“ (zrzucanie winy na ofiarę) i seksualne uprzedmiotowienie.

Kultura gwałtu oswaja nas z koncepcją molestowania seksualnego. Co więcej jest obecna w mediach i kulturze na co dzień, podświadomie znieczulając nas na jej objawy.

Oto garść przykładów.

Piosenka „Blurred Lines” Robina Thicke

blurred-lines

Teledysk przedstawia parę kobiet w różnych stadiach negliżu, wyginających się w sugestywnych pozach, przechadzających się między wokalistami. Do takich obrazków już przywykliśmy, bo przecież prawie każda piosenka jest dzisiaj promowana „seksownym” klipem. Piosenka ma chwytliwą melodię, na ekranie co jakiś czas pojawiają się „hashtagi” zachęcające do pisania tweet’ów i dzielenia się piosenką ze znajomymi. Sam utwór utrzymywał się na szczytach list przebojów m.in. w Australii, Europie i Stanach Zjednoczonych przez ponad rok.

Najbardziej chwytliwy jest refren piosenki – „I know you want it”, czyli dosłownie tłumacząc, „wiem, że tego chcesz”. Ten fragment trywializuje odmowę, sugeruje, że jest to jedynie droczenie się. Następne słowa piosenki to „Let me liberate you”, czyli „daj się przekonać”, co po raz kolejny sugeruje, że odmowa to jedynie sposób zwrócenia na siebie uwagi. W refrenie utworu co raz powtarzane są też słowa „You’re a good girl”…

Po za tym niepokojącymi zdaniami piosenka zawiera wiele więcej sprośnych tekstów, niektóre w ogóle nie nadają się do przytaczania.

Bardzo alarmujące są również sceny, w których modelki przechadzają się, wymachując, jakkolwiek absurdalnie to brzmi, wiązanką kiełbasek. Dla mnie interpretować da się to tylko w jeden sposób – jest to aluzja do kobiet będących tylko ciałem nadającym się jedynie do zaliczenia, tak zwanym „fuck meat”.

Każdemu, komu nie podoba się ta piosenka, polecam przesłuchać sobie cover w wykonaniu studentek z Uniwersytetu w Melbourne – „Defined Lines” 🙂

The „Fappening”

Wydarzenie to miało miejsce parę dni temu. Była to kradzież prywatnych zdjęć wielu gwiazd Hollywood. Nie jest to zabawne. Jest to poważne naruszenie prywatności i przestępstwo. Jedynym adekwatnym komentarzem do tej sytuacji wydają mi się słowa Emmy Watson:

emma-watson-comment

„Jeszcze gorsze od pogwałcenia cudzej prywatności w mediach społecznościach są towarzyszące temu komentarze, które pokazują kompletny brak empatii”.

Zainteresowanym polecam artykuł Scotta Mendelsona „Jennifer Lawrence Photo Leak Isn’t A Scandal”, który ukazał się w magazynie Forbes.

2014 Isla Vista killings

23 Maja 2014 roku Elliot Rodger wyjechał swoim samochodem na ulice kampusu UC i pozbawił życia 8 osób. Później w trakcie policyjnego pościgu, strzelił sobie w głowę. Tego samego dnia, przed wyjściem z akademika opublikował manifest na portalu YouTube, w którym szczegółowo tłumaczył swoje motywacje. Rodger chciał zemścić się na kobietach za odrzucenie go i ukarać innych mężczyzn za prowadzenie bardziej seksualnie aktywnego życia.

Po tych wydarzeniach w sieci rozpoczęła się walka poglądów „NotAllMen” i „YesAllWomen”. Wiele osób wypowiadało się przeciwko stawianiu znaku równości między zachowaniem i poglądami Elliota Rodgera, a wszystkimi mężczyznami. Inni twierdzili, że to mizoginistyczne, patriarchalne społeczeństwo sprawia, że miejsce mają takie sytuacje. Według mnie obie strony są źle rozumiane. To prawda, że nie wszyscy mężczyźni to gwałciciele, lecz kobieta idzie sama ulicą po zmroku może zastanawiać się czy mijany przez nią mężczyzna mógłby nim być

whenisrapeokay

Pose like Jada

Internetowy trend szydzenia z nastoletniej ofiary gwałtu. Jada jest 16-letnią dziewczyną z Houston. Pewnego dnia wybrała się na imprezę, w trakcie której ktoś dorzucił jej coś do napoju. Jada straciła przytomność i została wykorzystana seksualnie przez dwóch swoich kolegów, którzy później wrzucili zdjęcie na Twittera.

iamjada

16-latka stała się tematem żartów, najpierw w całym Teksasie, a później w całych Stanach. Popularne stało się robienie sobie zdjęć w podobnych pozach i podpisywanie ich „#PoseLikeJada”. Dziewczyna poddała się obdukcji i wniosła oskarżenie, a prokuratora skierowała sprawę do sądu.

Po tym wydarzeniu Jada spotkała się z kolejną falą braku zrozumienia, była wręcz szykanowana. Zarzucano jej kłamstwo, twierdzono, że zniszczy kolegom życie. Podkreślano że jeśli nie chciała się znaleźć w takiej sytuacji, to nie powinna była iść na imprezę. To właśnie kultura gwałtu w czystej postaci – próba obwinienia ofiary o to co jej się przytrafiło, nabijanie się, bagatelizowanie.

Weronika Chrzanowska